Postrzeganie systemu alarmowego SSWN

Analiza postrzegania systemu alarmowego z poziomu inwestora, instalatora, ubezpieczyciela, ochrony.
Analizę przeprowadził Gerard Heering
 
 
Analiza ta, to efekt moich obserwacji rynku alarmowego w od 1986r.
Zmiana systemu Państwa, transformacja w latach 90,  powstanie gospodarki rynkowej, rozwój elektroniki -  w małym stopniu wpłynęły na świadomość większości społeczeństwa  w zakresie bezpieczeństwa  i ochrony mienia.
 
Jestem od ponad 20 lat uczestnikiem „gry rynkowej” w dziedzinie zabezpieczeń.
Zaczynałem jako akwizytor, następnie instalator, a po transformacji ustrojowej na „początku nowej drogi” jako producent i sprzedawca, następnie jako sprzedawca – właściciel firmy dystrybucyjnej.
 
Poniższa analiza dotyczy tylko fragmentu rynku zabezpieczeń  - SSWN (System Sygnalizacji Włamania i Napadu) ale jednocześnie jest tym zainteresowana najliczniejsza grupa społeczna.
 
Postrzeganie systemu alarmowego z „poziomu” inwestora
 
Inwestor ma jakąś abstrakcyjną wizję systemu alarmowego  i dąży do zrealizowania  tej wizji.
Na ogół wizja ta dotyczy tylko kosztów systemu (ma ograniczone środki na ten cel).
Niestety, wizja ta, w żadnym stopniu nie dotyczy doboru urządzeń
Inwestor nie musi znać się na systemach alarmowych, nie musi znać norm, 
 
Inwestor, nie musi przestrzegać obowiązujących norm,  pod warunkiem, że zainstalowany system nie będzie „dokuczliwy” dla otoczenia, i że  zainstalowany system nie spowoduje czyjegoś kalectwa lub śmierci.
 
Cała wiedza  inwestora na temat systemu alarmowego ogranicza się do tego co podpatrzył w jakimś sklepiku osiedlowym  (według jego obserwacji,  system to czujka z migającym światełkiem oraz głośno wyjącą syrena, czym głośniejsza tym lepsza).
 
Oczywiście, że gdy włamywacze wspaniałomyślnie ominą jego posiadłość i dokonają włamania w sąsiedztwie, „w świat puści plotkę” ,  że ma bardzo skuteczny system alarmowy dzięki któremu nie został okradziony.
Te plotki przyczyniają się do powielania  „kalekich systemów” w wielu obiektach.
 
Nie jest brane pod uwagę, że złodziej jeszcze nie upatrzył sobie jego posiadłości. I wcześniej lub później może spotkać go takie nieszczęście.
 
Po latach gdy wydarzy się nieszczęście, gdy nastąpi włamanie, zawsze można tłumaczyć, że przecież przez wiele lat nic się nie działo.
 
Podjęcie decyzji przez inwestora o instalacji w obiekcie systemu alarmowego, jest spowodowane strachem o bezpieczeństwo zgromadzonego mienia i na ogół następuje po włamaniu do sąsiedniego obiektu,
 
Zdarza się, że jest wymogiem towarzystwa ubezpieczeniowego .
 
Gorzej wygląda sytuacja gdy decyzja podejmowana jest po włamaniu, po poniesieniu wysokiej straty, po olbrzymim szoku psychicznym spowodowanym włamaniem.
(„mądry Polak po szkodzie”)
 
Niewiele osób postrzega system alarmowy  jako  informację o zdarzeniu. (np. wejście intruza w strefę chronioną) . Większość oczekuje od systemu alarmowego ochrony przed włamaniem, napadem, zaborem. Jest to totalne nieporozumienie. System alarmowy ma tylko powiadomić o takim zdarzeniu. Komunikat o zdarzeniu powinien dotrzeć do osób upoważnionych do interwencji.
I tylko to możemy oczekiwać od systemu. (Nie rozpatruję zagadnienia w kontekście systemów zintegrowanych).
 
Przed podjęciem decyzji o instalowaniu systemu alarmowego, powinniśmy pomyśleć o wzmocnieniu przegród budowlanych,
Drzwi powinny być atestowane, o co najmniej  kilkunasto minutowej odporności na sforsowanie ponieważ  60% włamań ma miejsce przez drzwi.
Okna odpowiednio zabezpieczone, szyby antywłamaniowe, rolety, wzmocnione okucia okienne, klamki okienne zamykane na kluczyk, wewnętrzne kraty rozsuwane, okiennice.
O roletach, kratach i okiennicach powinniśmy myśleć już w trakcie budowy domu.
 
Nie możemy zapominać o okienkach piwnicznych, oknach dachowych i włazach
Małe okienka w szczycie domu też mogą być obiektem ataku.
 
Instalując „kaleki” system alarmowy uspokajamy się, przestajemy myśleć o zagrożeniu,
Usypia to naszą czujność.
 
Inwestorzy rozpisujący przetargi na systemy alarmowe w 99% przypadkach  kierują się ceną, nie zwracając uwagi na przydatność i jakość instalowanych urządzeń co jest totalną bzdurą.
Moja firma otrzymuje rocznie kilkadziesiąt zaproszeń do takich przetargów. Daje to wyobrażenie o wielkości  tego zjawiska w skali kraju.
 
Postrzeganie  systemu alarmowego z „poziomu” instalatora
 
Każdy instalator systemu alarmowego, montując system alarmowy niezależnie czy to odpłatnie, czy po koleżeńsku, musi zdawać sobie sprawę z ciążącej na nim odpowiedzialności prawnej.
 
Instalator musi się liczyć odpowiedzialnością (materialną i nie tylko) za „błędy w sztuce”.
 
Z przykrością stwierdzam, że inwestorzy przy wyborze oferty kierują się tylko ceną, co w przypadku systemów alarmowych jest, delikatnie mówiąc niedorzeczne, oraz że instalatorzy bojąc się stracić klienta, przytakują mu (inwestorowi) bezkrytycznie, obniżając skuteczność systemu alarmowego praktycznie do zera.
 
Rzetelny instalator przed podjęciem zlecenia, powinien wysłuchać oczekiwań inwestora, wykonać wizję lokalną, i zgodnie ze sztuką instalatorską, zgodnie z obowiązującymi normami przedstawić inwestorowi projekt systemu alarmowego wraz z kosztorysem.
 
Bardzo ważną czynnością jest wizja lokalna.
 
Zamawiając, planując, montując system alarmowy nie bierzemy pod uwagę „zapór” budowlanych o właściwej konstrukcji.
 
Aby dać czas na przyjazd osób interweniujących  musimy intruza zatrzymać  przed wtargnięciem do wewnętrznej strefy chronionej.
 
Aby  zatrzymać intruza przed wtargnięciem do wewnętrznej strefy chronionej musimy zastosować odpowiednio wzmocnione przegrody budowlane.
 
Próba sforsowania przegrody budowlanej (drzwi, okna, ścian, dachu itp.)powinna być odpowiednio wcześnie zasygnalizowana..
W zależności od użytych narzędzi przez intruza, do forsowania przegrody budowlanej, różny jest czas do jej sforsowania i wejścia w wewnętrzną strefę chronioną.
 
 
Zadaniem instalatora jest między innymi uświadomić inwestora, że wizja jego systemu jest niezgodna z obowiązującymi normami, że w przypadku włamania, napadu, czy innego zdarzenia, roszczenia jego w stosunku do ubezpieczyciela  będą nieskuteczne, nie otrzyma odszkodowania.
 
Instalator kierując  się tylko chęcią zdobycia klienta,  bojąc się go utracić, nie przedstawia  rzetelnie niebezpieczeństwa wynikające z montażu  „kalekiego” systemu
 
 
Od kilku lat, gdy rynek usług zaczął się kurczyć –z powodu wzrostu szarej strefy oraz ubożenia społeczeństwa- instalatorzy prześcigają się w walce o klienta, godząc się na wszelkie ‘bzdurne” zlecenia, przyjmują prace nie mające nic wspólnego z systemem alarmowym nazywając tę  „kaleką instalację”  „systemem alarmowym”
 
Niejednokrotnie starałem się przekonać „głodnego” instalatora, że przyjmując takie zlecenie „sam, na własną prośbę, szykuje bat na swoją d...”.
 
Efektem tych moich poczynań było odstąpienie od zamiaru kupna urządzeń do systemu w mojej firmie, i pójście do konkurencji która przytakiwała i popierała wykonanie „kalekich” instalacji kierując się tylko i wyłącznie chęcią zysku.
Wniosek - wygodniej żyć w nieświadomości.
 
Postrzeganie systemu alarmowego z „poziomu” ubezpieczyciela
 
Towarzystwu ubezpieczeniowemu jest „na rękę” gdy system nie spełnia podstawowych norm. Podpisując  umowę ajent nie jest zobowiązany do oceny skuteczności systemu.
 
Towarzystwo ubezpieczeniowe, wręcz namawia inwestora na montaż „byle jakiego systemu” udzielając mu ulgi w opłatach składki
 
Dopiero po szkodzie (włamaniu) rzeczoznawcy z towarzystwa ubezpieczeniowego  stwierdzają,  że system nie jest zgodny z normami, i w związku z tym odszkodowanie nie będzie wypłacone.
 
Wyraźnie należy zaznaczyć, że interes ajenta podpisującego polisę z klientem jest inny niż likwidatora szkody.
 
Ajent otrzymuje prowizję od ilości podpisanych polis, likwidator otrzymuje premię odwrotnie proporcjonalną do wypłaconych odszkodowań.
 
Ubezpieczyciel ochoczo podpowie poszkodowanemu aby roszczenia swoje skierował na drogę sądową oskarżając instalatora o błąd w sztuce, niechlujny montaż, zły dobór urządzeń itp. brak uprawnień do montażu systemów alarmowych, nie przestrzeganie obowiązujących norm.
 
Sąd ferując wyrok, na pewno pod uwagę weźmie obowiązujące normy. Powód powoła eksperta sądowego. Werdykt do przewidzenia. Wszelkie szkody wynikłe na skutek włamania ponosi instalator, ponieważ system był niewłaściwie dobrany do chronionego mienia, był niechlujnie zainstalowany, montażysta nie miał uprawnień
 
Gdyby instalator montując system alarmowy uwzględnił normy, to wówczas szkody uznano by za zdarzenie losowe, i szkody wynikłe ze zdarzenia (włamania) pokrył by ubezpieczyciel.
 
Tłumaczenie, że taki system zamówił powód (inwestor, zleceniodawca) nie będzie brany pod uwagę. Oni nie muszą znać się na tym, mają tylko użytkować ten system czyli praktycznie tylko go uzbrajać i rozbrajać we właściwym momencie.
 
Mało kto bierze pod uwagę fakt, że system alarmowy powinien spełnić swoje zadanie przez wiele lat, i aby sprawdził się, to okresowo należy dokonywać przeglądów technicznych, zgodnie z normami, i zaleceniami producentów urządzeń.
Po latach tak przyzwyczajamy się do systemu, że zapominamy go włączać,  zapominamy o jego istnieniu.
 
Postrzeganie systemu  alarmowego z „poziomu” agencji ochrony
 
Największym błędem większości systemów alarmowych  jest niewłaściwe założenie taktyczne.
Dopuszczenie możliwość „bezkarnego” szybkiego wtargnięcia intruza do strefy wewnętrznej, jest nieporozumieniem, jest błędem w sztuce. Niedopuszczalnym błędem
 
Niestety, takie systemy preferują agencje ochrony.
System zezwalający intruzowi na bezkarne pokonanie przegród budowlanych i wywołanie alarmu po wtargnięciu do strefy wewnętrznej jest w ocenie agencji ochrony właściwym zabezpieczeniem.
 
W ich założeniu taktycznym  przy takim systemie każda interwencja będzie uzasadniona.
 
Jest to sposób myślenia ludzi wywodzących się z kręgów policji (wcześniej milicji), bo bez mała, wszystkie agencje ochrony tworzyła ta grupa społeczna. Musieli wykazać się skutecznością, złapaniem złodzieja.
Nie brali i nie biorą pod uwagę szybkości i determinacji włamywacza. Współczesny włamywacz, na ogół, po bardzo dobrym rozpoznaniu, na zabór upatrzonego mienia potrzebuje kilku, najwyżej kilkunastu sekund.
Czas przyjazdu ekipy interwencyjnej agencji ochrony jest z założenia 5minutowy.
 
W tym czasie włamywacz zdąży wywieść „pół domu”.
 
Agencje ochrony umywają ręce gdy system alarmowy nie jest zainstalowany przez nich, jednocześnie prowadzą taką politykę cenową, na instalację , aby zniechęcić potencjalnego klienta do zmówienia instalacji właśnie u nich.
Zawsze wygodniej jest zrzucić winę na inne osoby. Gdy zaczyna się przepychanka kto zawinił, że patrol nie interweniował -  właściciel „kalekiego” systemu alarmowego znajdzie się w nie lada kłopocie.
Nie jest w stanie udowodnić, że jego system alarmowy zadziałał prawidłowo. Zawsze górą będzie agencja ochrony.
 
Podsumowanie
 
Z powyższych wywodów wyraźnie wynika, że nie da się połączyć interesów uczestników
„gry rynkowej”
Z przykrością należy stwierdzić, że oceny systemu przez wyżej wymienione osoby są diametralnie różne. Różnymi „interesami” kierują się poszczególne podmioty.
 
Jedynie przestrzeganie zaleceń norm na Systemy Alarmowe (norm zbieżnych z normami EU) może uchronić mas przed niespodziankami
 
Zdarzenie (włamanie) do obiektu z systemem alarmowym wg obowiązujących norm jest potraktowane jako zdarzenie losowe, bez czyjejkolwiek winy. Straty wynikłe z tego zdarzenia jest zobowiązany pokryć ubezpieczyciel .
 
System alarmowy powinien być adekwatny do wartości strzeżonego mienia.
 
 
Słownik
 
Inwestor – osoba fizyczna lub prawna zlecająca  wykonanie  systemu alarmowego SSWiN.  Również osoba  użytkująca system alarmowy.
 
 
Instalator – osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą w zakresie montażu systemów SSWiN, również osoba z tak zwanej „szarej strefy”
 
Ubezpieczyciel – agencja , towarzystwo ubezpieczeniowe, ubezpieczające nasze mienie przed  kradzieżą i  włamaniem
 
Ajent – osoba fizyczna  prowadząca działalność gospodarczą w zakresie zawierania umów ubezpieczeniowych  w imieniu różnych ubezpieczycieli i mająca podpisaną z nimi umową na taką działalność również upoważniony pracownik ubezpieczyciela
 
Likwidator – pracownik ubezpieczyciela „likwidujący szkody” w zakresie obowiązującej polisy  ubezpieczeniowej
 
Agencja ochrony – firma prywatna, mająca zezwolenie na działalność gospodarczą w zakresie ochrony mienia i osób.
 
System alarmowy – system sygnalizacji włamania i napadu oraz fragment  rynku zabezpieczeń dotyczący SSWN – Systemy Sygnalizacji Włamania i Napadu


wstecz
Naprawa pilotów radiowych do autoalarmów i sterowników

Masz kłopot z pilotem - to dobrze trafiłeś....
Prowadzimy serwis pilotów radiowych do alarmów samochodowych oraz sterowników bram, rolet.......





Obudowy do pilotów
najwiekszy wybór obudów w Polsce



Zakup nowego pilota do alarmu
koniecznie przeczytaj



Bezprzewodowy system alarmowy firmy Elmes
sam zainstalujesz bez problemu.......



Czujki z serii Vidicon
i zero fałszywych alarmów.......



Bariera podczerwieni Synchro
nie do pokonania przez złodzieja.......



Samochodowa blokada antyporwaniowa
Dzięki niej samochód pozostanie .............



Automatyczny włącznik świateł
zamontujesz i nie zapłacisz mandatu......



Mikroprocesorowy moduł domykania 2 szyb MPW-2
i nie musisz pamietać o zamknięciu szyb..........



Mikroprocesorowy moduł domykania 4 szyb MPW-4
i nie musisz pamietać o zamknięciu szyb..........



Mini blokada
uniemożliwia uruchomienie samochodu przez osobę nieupoważnioną. ......



Autonomiczny zestaw pożarowy AFK53
ochroni Cie przed pożarem.......



Materiały szkoleniowe
Wypożyczę - nieodpłatnie - do nauki programowania ........



Bezprzewodowe systemy wideo 5,8 GHz
i odledłość w przkazie wideo nie sprawia problemu.......



Czujnik czadu (CO - tlenk węgla) na 12V z wyjściem przekaźnikowym
i śpisz spokojnie......




ofirmie oferta ofirmie oferta nowosci sklep kontakt faq moje uwagi net-line